Sniper Ghost Warrior - już gramy, pierwsze wrażenia

1 2 3
Snajperghostwarrior

Sniper Ghost Warrior

Grę otwiera znane z internetu intro. Na początku mam tutorial w formie strzelnicy, gdzie uczymy się strzelać. Zaczynamy od bliskich dystansów, ucząc się gdzie jest spust, następnie przechodzimy na strzelanie z wykorzystaniem lunety, by w końcu zmienić broń na karabin dalekodystansowy (w ładnym maskującym ubranku). Strzelamy do celów stabilnych jak i w ruchu. Instruktor wprowadza nas w tajniki obsługi lunety jak i różnych czynników wpływających na trajektorię lotu pocisku. Tak, tor lotu pocisku nie jest liniowy, lecz w końcu kula opada wraz z dystansem a kierunek i siła wiatru ma odczuwalny wpływ na to czy trafimy czy też nie. Powiem szczerze, że niektóre cele na strzelnicy zjadały mi cały magazynek. Naukę skończyłem kilkoma rzutami granatem, bo nie mogłem się już doczekać prawdziwej akcji. Na strzelnicy można “nie chcący” trafić w jakiegoś lecącego ptaka, co oczywiście nie umknęło uwadze mojej starszej córce, no i Jej ta gra od razu przestała się podobać. NA RAZIE JEST FAJNIE!

sniper ghost warrior

Grę rozpoczynamy w jakiejś dżungli, na początku walczymy bardziej z nieokiełznaną naturą, przemieszczając się zakamuflowaną liśćmi i ruinami krwawą ścieżka (co chwila na naszej drodze spotykamy zamyślonych Panów. Świeć Panie nad ich duszami!) by dotrzeć do pięknego, wręcz widokowego urwiska, z którego rozpościera się widok na skąpaną w słońcu, gwałcącą otaczającą zieleń swym industrialnym kształtem rafinerię. Po krótkim podsłuchu otrzymujemy zgodę na poczęstowanie jednego z panów ołowiem. Strzał jest pięknie przedstawiony przez lecącą razem z pociskiem kamerę. Potem jest już tylko “Fire Fight”, każdy kto ma coś do strzelania pruje do nas i trzeba uciekać. Na tym zakończę wątek fabularny by nie psuć nikomu przyjemności, tak przyjemności bo scenariusz i realizacja jest pierwsza klasa.

Gra wita nas dość ładną grafiką, żywą zielenią, wszystko się rusza pod wpływem wiatru. Przeciwnicy są ok, ładnie “reagują” na spotkanie pociskiem. Ścieżka dźwiękowa- też bez zarzutu.
W samej grze pomaga bullet time- nazwany tutaj “Skupienie” naprawdę bez tego ciężko trafić na dalszych dystansach. Mamy też wskaźnik naszej " wykrywalności", czyli jak bardzo jesteśmy u wroga na widelcu.
W czasie ostrzału mamy u góry półokrąg ze znaczkiem, z której strony oddano strzał lub strzały, to się przydaje, bo często jesteśmy ostrzeliwani z dość dalekich dystansów.

Tyle wrażeń po paru minutach grania, ciekawe jak będzie dalej?! Pozytywne wrażenie jednak jest. Czuć że chłopaki z City Interactive przygotowali dla nas kawałek fajne zabawy w sposób niezbyt nachalny i dość sugestywny. Coś na kształt pełniejszej recenzji już jutro!!!!!!!!


Pobierz demo gry Sniper Ghost Warrior



Ocena: 1 głos

Komentarze

3 komentarze, Dodaj Komentarz
  • brzmi smakowicie – co prawda mi też przysłali ale niestety jestem za granicą i będę mógł zagrać dopiero za 2 tygodnie :(

    ponad rok temu
    Lebowski pikej
  • Szczęściarze, ale w sumie ja nie mam czasu nawet na demo, jeno udało mi się oglądnąć grafikę.

    ponad rok temu
    Clipboard02 anthor
  • no co rainbow z tą recką, miała być… jutro ;)

    ponad rok temu
    Lebowski pikej
Dodaj Komentarz